UTW zakończył dziewiąty rok działalności.

 

 

   To już dziewięć lat funkcjonujemy jako grupa stowarzyszeniowa w naszym mieście. Przyjęliśmy uniwersytecki cykl roczny, wszak wpisaliśmy się do europejskiej grupy Uniwersytetów Trzeciego Wieku, ale oczywiście uczelnią akademicką nie jesteśmy. Rok kończymy zawsze w czerwcu, a jego zakończenie traktujemy jako okazję do podsumowania naszych działań.

 

   Staramy się, by w tej uroczystości uczestniczyli nie tylko nasi słuchacze, a jest ich w tym roku 168., ale także przedstawiciele władz miasta i powiatu, instytucje, z którymi współpracujemy. I widzimy, że to grupa liczna i różnorodna: p. Burmistrz i Starosta, niektórzy radni i urzędnicy, na których wsparcie, radę, pomoc finansową i merytoryczną możemy liczyć. Korzystamy także w konkretnych zadaniach programowych ze współpracy ze szkołami, wyższymi uczelniami (Uniwersytet w Białymstoku, Wydział Leśny Politechniki Białostockiej), instytucjami Parkiem Wodnym, Nadleśnictwem Hajnówka, PSS Społem, TV Kablowa, ZOZ Hajnówka i in. obecność tych kilkudziesięciu osób uświadomiła zebranym jak wielu osobom i instytucjom zawdzięczamy możliwość naszego funkcjonowania. Dziękujemy im bardzo serdecznie.

   Usłyszeliśmy też od nich wiele krzepiących słów uznania. Bo Uniwersytet Trzeciego Wieku istnieje oczywiście dla nas słuchaczy. Mamy jednak świadomość, że działamy w przestrzeni publicznej miasta, jesteśmy w niej dostrzegani i oceniani. Wierzymy też, że nasza zbiorowość wnosi w tę przestrzeń pewne pozytywne wartości – wzorce życia wśród ludzi i z ludźmi, aktywności społecznej, kulturowej, obyczajowej. Ma też niewątpliwą wartość w osobistym, indywidualnym życiu członków Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

   O tym wszystkim, a także konkretnych formach działalności: wykładach, seminariach, zajęciach w grupach tematycznych i kółkach (teatr, fotografie, kodowanie, kulinaria, języki, komputery), formach sportowych i turystycznych (gimnastyka, Nordic Walking, wycieczki) mówiła w sprawozdaniu Prezes Stowarzyszenia Mirosława Pawłowska – mózg i centrum dowodzenia naszego Uniwersytetu. Przy tej okazji dziękujemy jej bardzo, bardzo serdecznie.

   Kończący rok wykład wygłosił dr Piotr Guzowski pracownik naukowy Uniwersytetu w Białymstoku.

   Temat: Chrzest Polski – mity historiograficzne, ograniczenia badawcze i rzeczywistość historyczna.

   Temat wykładu wyraźnie sugeruje skomplikowanie i trudność tematu, bo wymaga odpowiedzi na pozornie proste pytanie:, – Kto kiedy i gdzie ochrzcił Mieszka I. Zważywszy fakt, że dotyczy zdarzeń sprzed ponad tysiąca lat, wszystko jest niepewne, historycy mogą zrekonstruować wersje tylko prawdopodobne. Na wstępie zastrzeżenie – rozważać możemy tylko kwestię chrztu Mieszka I, nie Polski. Bo jej jeszcze nie było. Fragment dzisiejszej Wielkopolski to raczej „państwo piastowskie” pod władzą Mieszka.

   Również data 966. jest niepewna, a w każdym razie w historiografii (kroniki są późniejsze, pochodzą z Czech, Niemiec i Polski – Gal Anonim) jedności w tym względzie nie znajdziemy.

   Pewne jest tylko, że księżniczka czeska Dobrawa Przybyła na dwór Mieszka i wywarła wpływ (jaki?) na księcia, by się dał ochrzcić i że była matką Bolesława, a taki zapis, że się narodził z rodziców chrześcijan świadczy, że chrzest ojca miał miejsce przed jego narodzeniem.

   W wykładzie poruszony był szerzej wątek przyjęcia chrztu. Bo że były one natury politycznej to raczej pewne. W grę wchodziła rola papieża, ewentualnego pośrednictwa Niemiec i roli Czech. Analizy w tekstach historyków różnych narodowości jednoznacznej odpowiedzi nie dają. Tak też, co do miejsca – Ostrów Lednicki czy Tumski (jeziora lub baptysterium).

   Interesujące są też rozważania, dlaczego Mieszko dał się ochrzcić:

-   Uwierzył w Boga Chrześcijan?

-   Chciał nawiązać bliższy sojusz z Czechami?

-   Zaprzyjaźnił się z cesarzem Ottonem?

   Tak więc, bardzo interesujące rozważania naszego wykładowcy nie dały, jak zastrzegał, odpowiedzi na postawione pytanie, ale upewniły nas w przekonaniu, że historia to nauka społeczna, a wiedza bywa traktowana wybiórczo z uwzględnieniem potrzeb politycznych czasów w których jest przywoływana. Odkrywcy winni o tym pamiętać.

   Panu doktorowi Guzowskiemu bardzo dziękujemy za pokazanie pracy historyka i wagi wiedzy historycznej.

   Uroczystości zakończył popis taneczny naszych koleżanek – z pełną elegancją, gracją i dostojeństwem.

   W występie też pojawiły się „Przepiórki” z Hajnowskiego Domu Kultury. Artystom bardzo dziękujemy.

   Wieczorem były popisy taneczne w większym gronie słuchaczy UTW i przyjaciół.

   Było bardzo miło i pożytecznie dla zdrowia i urody.

   Do spotkania po wakacjach.

Autor: mgr Antonina SKORUK

Foto-galeria: Irena SIDORUK, Stanisław CHOMICKI, Zbigniew DZWONKOWSKI, Zbigniew ANGIELCZYK